Szczekająca literatura #16 Szczeniak - wychowanie w bliskości
Po przeczytaniu książki "Dobry piesek - jak wychować niesfornego szczeniaka" Steve'a Manna nie liczyłam, że wśród literatury przygotowującej do pierwszego psa znajdzie się coś równie dobrego.
A tu proszę! Nasza rodzima Magdalena Łęczycka-Mrzygłód weszła cała na biało i podarowała nam książkę, o którą nikt nie śmiał prosić, ale każdy potrzebował. Zapraszam do recenzji tytułu "Szczeniak - wychowanie w bliskości".
Może zacznę od tego kim jest Magdalena Łęczycka-Mrzygłód, bo myślę, że to może być kluczowe w kontekście sukcesu tej książki. To praktykująca behawiorystka, trenerka i zawodniczka sportowa. Dzięki temu w książce wyraźnie czuć zdrowo-rozsądkowego ducha "psy także lubią robić rzeczy". Nie znajdziemy tu radykalnych stanowisk demonizujących konkretnego podejścia szkoleniowego (no może poza awersją). Nie ma jakiś bezsensowych przepychanek racjami i przede wszystkim, brak w niej obarczania opiekuna winą za męczenie psa swoją chęcią robienia z nim cokolwiek więcej ponad karmienie i wyprowadzanie na spacery.
Książka składa się z czterech części:
1. Przygotowanie do adopcji
2. Świat oczami psa
3. Ze szczeniakiem przez życie
4. Szczenięce wybryki
Rozdział 1, to wręcz swoista porada psychologiczna. Czy pies w ogóle jest nam potrzebny i czy jesteśmy na niego gotowi. Absolutnie podbił moje serduszko. Jest tam dużo wglądu w siebie, pytań, które powinien zadać sobie przyszły opiekun psa. Dla niektórych może być to zderzenie z rzeczywistością i zweryfikowanie ich decyzji co do rasy, czy temperamentu przyszłego psa. Autorka podsuwa nam bardzo pomocne planery obowiązków i aktywności, najczęstsze problemy/wyzwania na psich etapach życia. Mamy nawet ściągawkę jakie cechy powinny być obecne w osobowości dobrego psiego opiekuna, które mogą zminimalizować ryzyko powstawania późniejszych problemów w relacji, czy psim wychowaniu.
Uważam, że ten rozdział powinien być wręczany każdej osobie udającej się do schroniska, fundacji czy hodowli, w celu przygarnięcia psiego kompana. Myślę, że dzięki temu wiele psów uniknęłoby nietrafionych domów, a i dużo opiekunów oszczędziłoby sobie frustracji i zawodu.
W części drugiej poruszany jest obszar psio-ludzkiej komunikacji. Przedstawione są najczęstsze psie sygnały i mity ich dotyczące. Omawiane są psie potrzeby i jakie zachowania może przedstawiać pies, kiedy są niezaspokojone. Poznajemy główne sposoby uczenia psa zachowań. Autorka podpowiada jak planować i dokumentować treningi. Podkreśla również konieczność stawiania psu granic i trzymania się wcześniej ustalonych zasad. Przez co pokazuje, że szkolenie bez awersji, to nie tylko smaczki, zabaweczki i pochwały. Wychowanie bez awersji nie oznacza, że unikniemy u psa frustracji. Oznacza, że unikniemy u niego strachu i bólu, jednak zasady są ważne, a wręcz kluczowe do utrzymania psa w poczuciu bezpieczeństwa i przewidywalności.
W "Ze szczeniakiem przez życie" Magdalena Łęczycka przedstawia plusy i minusy potencjalnych dylematów świeżego, psiego opiekuna. Decyzję w wielu kwestiach pozostawia do podjęcia właścicielowi szczeniaka, co moim zdaniem jest na plus. Dowiadujemy się m.in. jakie ryzyko może płynąć z przestrzegania lub niestosowania kwarantanny; jakie objawy w zachowaniu psa powinny skłonić nas do wizyty u lekarza weterynarii; jak dostosowywać aktywność i treningi do wieku szczeniaka, co i po co z psem ćwiczyć.
Ostatni rozdział przedstawia najczęstsze problemy dorastającego psiaka. To, co podoba mi się najbardziej, to sposób ich przedstawienia. Cały rozdział jest trochę takim "opatrunkiem" na skołatane nerwy opiekuna. Normalizacją tego, że szczenięcy okres pełen jest wyzwań i przejściowych trudności. Nie należy ich bagatelizować, ale zdarzają się one bardzo często. Dostajemy propozycje pracy nad nimi, ale też wskazówki co możemy robić, aby ułatwić psu dorastanie i do nich nie doprowadzić.
Na sam koniec autorka wkleiła kilka kodów QR, które prowadzą do krótkich filmików instruktażowych. Ćwiczenia tam przedstawione są naprawdę dobrze wytłumaczone.
Podsumowując - jest to w mojej opinii pozycja obowiązkowa przed pierwszym psem. Jest napisana w bardzo przystępny i zrozumiały sposób, wszystkie ćwiczenia wytłumaczone są naprawdę czytelnie i przede wszystkim - stosując wszystkie porady z tej książki, nie wyrządzimy psu żadnej szkody. A nawet nasza relacja może się tylko polepszyć i umocnić. To naprawdę aktualne źródło wiedzy, pokazujące różnice pomiędzy emocją a zachowaniem, nie powielające szkodliwych mitów i przypominające, że pies to żywa istota z własną osobowością i charakterem. A szczeniaczek, to taka mokra glina - idealna do wyrobienia, ale delikatna i podatna na wszelki zmiany w kształcie, a wrzucając go do miasta, dajemy równocześnie ogromny zastrzyk bodźców i niecodziennych sytuacji. Trzeba być wyrozumiałym, cierpliwym, pewnym siebie i uważnym. I to moi drodzy jest przepis na udaną relację z naszym psiakiem :)

Komentarze
Prześlij komentarz