Szczekające recenzje #9 Modelunka

 


Dziś krótka recenzja, ale za to wielkiego produktu. I nie chodzi mi tu o gabaryty, a o jego cudowność. Zapraszam na Szczekające Recenzję #9!


Zanurzając się ostatnio w odmętach Instagrama, znalazłam małe miejsce, z magicznym klimatem. Modelunka to przemiła osóbka z ogromnym talentem i sercem, które wkłada w każdą zrobioną przez siebie obróżkę. Nie są to jednak zwykłe obroże. Jest to przeurocza psia biżuteria, dzięki której Rufus wygląda już jak prawdziwa gwiazda internetów.


Proces tworzenia

Zamawiając obróżkę miałam wpływ na wszystko. Od materiału, z którego jest wykonana, jego grubość, kolor wzmocnienia i obecność chwosty ( to ten bordowy frędzelek, ja nie miałam pojęcia, że on się tak nazywa, więc tłumaczę tak samo zorientowanym jak ja😂). Jako że Rufus z wymiarami zawsze jest na styk z granicą, nasza obroża ma niestandardowy obwód, a i tak przez DermActiv od Vetfood i rozrost „grzywy” dopięła się na styk 🙈 Jednak nie jest to w żadnym wypadku wadą czy wtopą, bo chciałam aby obroża nie przesuwała mu się w cały świat tylko leżała troszkę wyżej i była dobrze widoczna.




Użytkowość

Żeby nie było, że tylko ładnie wygląda, obroża może być normalną opcją spacerową, ma atest wytrzymałości nadane przez buldoga i małego münsterländera, więc ja wierzę w jej wytrzymałość i dodam aktualizację, kiedy ją wypróbuje na spacerku 😉

Podsumowanie

Kiedy odebrałam paczkę nie mogłam się zdecydować co bardziej mnie zachwyciło. Opakowanie czy obroża. Natalia jest pełnokrwistą profesjonalistką i dba o każdy szczegół. Woreczek, karteczka i pudełko zajmują miejsce na honorowym miejscu. Nie żałuję tego zakupu i będę szerzyć magiczne zdolności Modelunki na cały świat, bo jej cuda powinien zobaczyć każdy!




Komentarze