Szczekające recenzje #8 Bueno Pet Sofa Ortopedyczna Special



W tych szczekających recenzjach opowiem wam o produkcie, który skradł moje serce i jest domowym azylem Rufusa. Mowa o legowisku a w zasadzie sofie ortopedycznej Bueno Pet Special. Zapraszam do lektury!


Sofa ortopedyczna Special

Jako, że u Rufusa tylko zewnętrzna powłoka jest psia, natomiast w duszy jest świnką, stwierdziłam, że najlepszą opcją będzie dla niego legowisko brudoodporne i wodoodporne, tym bardziej, że jest on psem wychodzącym i nie zawsze jestem w stanie skontrolować w czym i czy w ogóle się wytarzał. Czasami nie chcę wejść do domu w trakcie deszczu, więc zdarza się, że wraca mokry. No a oprócz tego, Rufus niesamowicie się ślini, zwłaszcza w trakcie wieczornej głupawki, kiedy łóżeczko trzeba sobie powygryzać, i przez sen. Legowisko mamy od początku sierpnia i już kilkanaście razy zmywałam ślady po ślinie. 

Wybrałam kolor czarny, bo najbardziej pasował nam do wnętrza i jest najbardziej praktyczny przy psie, który intensywnie gubi sierść i jest ona w kolorze czarnym z białym akcentem. 

W gratisie dołączony był kocyk ochronny, który Rufus pokochał tak bardzo, że używam go jako „prześcieradła”. Poza tym, że jest mu wygodniej, Pieseł to wzór odwagi, kiedy kładzie się na śliskim materiale posłania, przypadkowo przejedzie pazurem i  pojawia się charakterystyczny dźwięk drapania materiału wodoodpornego, to poziom komfortu psychicznego spada o połowę. Taki bohater, nie ma co. Pomijam fakt, że na początku bał się tego legowiska, bo takie wielkie, bo jego stara narzuta wywalona, pojawił się taki  czarny potwór i jeszcze był w folii (a każda paczka to zawał serca, oczywiście do momentu otworzenia), no jak tu się nie bać? Ale wystarczyło, że sama się w nim położyłam, zaprosiłam psa do siebie i po chwili wahania dołączył do mnie. I wtedy nastąpiło zakochanie absolutne.

Rozmiar

Przez dwa dni nie dawałam odpocząć centymetrowi krawieckiemu mierząc aktualny kocyk, na którym spał pies i porównując go z wymiarami różnych legowisk. Wahałam się między Luxury Grande, czyli sofą ortopedyczną ze zwykłego materiału, w rozmiarze M, a rozmiarami M i L z sofy Special. Mając na względzie, że Rufus uwielbia się rozwalić na posłaniu jak rozjechany, rozmiar M ze Special wydawał mi się za mały do jego akrobacji. Potem przyszedł Stary i powiedział, że musi bezdyskusyjnie być sofa gotowa na armagedon i wykluczyliśmy Luxury. Wspólnie podjęliśmy decyzje, że lepiej za duże, niż za małe, zwłaszcza, że różnica w cenie i tak była niewielka. I tak staliśmy się posiadaczami kanapy na większego średniaka i średniego człowieka. Bądź tylko dużego człowieka. W momencie, kiedy położyłam się na legowisku żeby przekonać do niego Rufusa, stwierdziłam, że wcale nie musi chcieć w nim spać. Od dzisiaj przejmie moją połowę łóżka a ja będę spała na jego sofie. Wagowo niewiele przekraczam dopuszczalną normę. 

Na stronie przy każdym legowisku dostępna jest informacja o rozmiarach, co bardzo ułatwia wybranie odpowiedniego. Należy pamiętać, że w przypadku wypełnień ortopedycznych waga jest bardzo ważna. Jeśli pies jest za ciężki, materac będzie szybciej się zużywał, a przede wszystkim (zarówno w przypadku za małej, jak i za dużej wagi) działanie materaca nie będzie tak dobroczynne, dlatego tak ważny jest dobry dobór legowiska. 


Czyszczenie

Jest niezwykle proste. Sierść i pyłki można zwyczajnie odkurzyć, plamy na bieżąco wycieram szorstką stroną gąbeczki do naczyń. Moczę ją wodą, mocno wyciskam i ścieram ślady błota i śliny. Gruntowne pranie, to czysta przyjemność. Legowisko można całkowicie rozebrać i wyprać w pralce a potem założyć z powrotem, wszystko zapinane jest na zamek błyskawiczny. Jeśli będziecie chcieli zrobię filmik z instruktażem 🙂 

Użytkowanie

Od kiedy Rufus ma swoje legowisko, które stoi w kuchni, nie ma aż takiego parcia żeby leżeć z nami w sypialni. To był cel, bo Pan Pies podczas snu biega, szczeka, piszczy, warczy, mlaszcze, liże i gryzie. Generalnie przeżywa przygody życia. Czasem tak głośno, że musieliśmy mu wynosić kocyk do kuchni, bo nie dało się spać. Teraz ma swoje miejsce w domu, gdzie stoją jego miseczki, ma kosz z zabawkami i sofe, na której rozwala się jak dzik w żołędziach i nikt mu nie przeszkadza. Zdarza mu się wskoczyć na kanapę, ale tylko jak my na niej siedzimy a on, ma akurat przypływ miłości i chcę się poprzytulać. Później schodzi sam i wraca na posłanie. To już totalnie jego strefa i azyl. Tam odpoczywa, znosi sobie w ciągu dnia zabawki i kiedy jest w domu, a my nie poświęcamy mu uwagi, przysypia sobie. To jest miejsce, w którym my nie robimy mu żadnych zabiegów, jeśli trzeba go pomęczyć smarowaniem łap, myciem zębów, albo dawaniem tabletki, zawsze go przywołujemy żeby to miejsce kojarzyło mu się tylko z odpoczynkiem i mizianiem. Podejrzewam, że gdyby sofa była lżejsza nosiłby ją wszędzie ze sobą w pysku i kładł się tylko na niej. Czasem, kiedy stęskni mu się i przychodzi do nas do sypialni, zamiast na wysłużonym kocyku, ostentacyjnie kładzie się na podłodze i czeka, aż przytacham mu legowisko jak najbliżej miejsca, w którym przebywam i wtedy kładzie się i przysypiając mnie pilnuje. 



Podsumowanie

Zakup sofy ortopedycznej Special od Bueno Pet to był strzał w dziesiątkę i absolutnie najlepszy zakup do tej pory. Sofa nie tylko ładnie wygląda i mimo zajmowania dużej ilości przestrzeni, pasuje do wnętrza, ale przede wszystkim jest perfekcyjnie wykonana, z największą dbałością o szczegóły. Ja mam pewność, że mój pies leży w posłaniu, które dba o jego układ ruchu, a on rozpływa się, kiedy materac dopasowuje się do jego ułożenia. Polecam każdemu i w przyszłości to legowisko wymienię tylko i wyłącznie na kolejną sofę ortopedyczną Bueno Pet. 


Komentarze