Szczekające recenzje #10 Vetfood i higiena pyska

 


Firmę Vetfood mogliście poznać u nas przy okazji naszych testów preparatów DermActiv. Jako, że ten produkt spisał się znakomicie, zaufałam Vetfood w pełni i postanowiłam, że zostanie z nami na dłużej. 

Po zakończeniu kuracji DermActiv i poprawie kondycji sierści, czyli opanowaniu największego problemu Rufusa, na celowniku znalazła się inna niedogodność, która bardziej przeszkadza mi jako człowiekowi niż Piesełowi, czyli brzydki zapach z pyszczka. Wstyd się przyznać, ale do tej pory, nie myłam Rufusowi zębów. Raz w tygodniu dostawał naturalny gryzak, albo mięsną kość, kamienia nie ma prawie w ogóle, ząbki ma białe, a że jest panikarzem i strefa pyszczka jest strefą „dotykaj tylko w nadzwyczajnych przypadkach” to nie chciałam go męczyć. Ale od kiedy u Rufusa zaczęły mocniej objawiać się jego problemy z układem pokarmowym zapach był tak nieznośny, że jak przychodził dawać rano buziaka na przywitanie, to można było odpłynąć w dodatkowe, niekontrolowane 10 minut drzemki… 

Zainspirowana akcją #dajcalusa Vetfood, napisałam do nich w tej sprawie i jak zwykle, cudowni doradcy Vetfood polecili mi zastosowanie suplementacji od środka oraz dobry żel do czyszczenia ząbków. W taki sposób nasz psi przybornik powiększył się o Plaque Control, Oral Cleansing Gel i przy okazji kupiłam też szczoteczkę w rozmiarze M. Napiszę wam kilka słów o tym zestawie.

Plaque Control


To preparat (60g) z alg morskich przeznaczony dla psów i kotów. Algi morskie to w ogóle bardzo dobrodziejne roślinki. Mają wysoką zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych, aminokwasów, witamin i minerałów. Regulują one trawienie, podnoszą odporność organizmu, wzmacniają sierść, wspomagają regenerację układu nerwowego, no i to co najważniejsze, regularnie stosowane przyczyniają się do zmniejszenia wytwarzania bakteryjnej płytki nazębnej i odkładania kamienia nazębnego. 
Rufus waży 20 kg podaje mu więc 1.5 załączonej miareczki (jak zwykle jest na granicy wagowej) dziennie. 




Jeśli śledzicie nas dłużej to wiecie, że Rufus DermActiv przyjmował z bananem 🍌. Minusem alg jest ich zapach. No capią niemiłosiernie (jak to wszystkie algi). A niestety, sama trochę do tego dopuściłam, Rufuseł zrobił się strasznie wybrednym smakoszem. Na początku miałam nie lada zagwostkę jak mu podawać. Karma z olejem z łososia i algami została tylko ofukana z pogardą, banan tylko liźnięty, czasem nawet szyneczka była wypluwana. W końcu znalazłam nasz najlepszy sposób. Kupiłam wysoko mięsne puszki i na drugie śniadanie Pan Pies dostaje ⅓ puchy z algami. Wpiernicza jak dzik żołędzie! 

Czy Plaque Control działa? 

Działa i to z przytupem! Preparat miał podwyższoną poprzeczkę, ponieważ Rufus ma zaburzenia trawienia i wydzielania żółci. A niestety wszelkie problemy gastryczne, tak jak i u ludzi, powodują przykry zapach z paszczy. Używamy go 1.5 msc i zostało nam jeszcze trochę mniej niż połowa opakowania. Pierwsze efekty (zmniejszenie odoru) były bardzo szybkie, już w pierwszym tygodniu stosowania. Na kłach nadal obecny jest kamień, ale jest on o wiele delikatniejszy i część udało się wyszorować szczoteczką.

Płyn Oral Cleansing Gel

To świetny zamiennik psiej pasty do zębów. Nie tylko czyści i spowalnia powstawanie kamienia, ale też działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo na stany zapalne dziąseł, chroni je też przed tymi właśnie stanami. Można stosować go tak jak my,  jako pastę, lub jako żel do wcierania w dziąsła i błonę śluzową. Świetnie sprawdza się jako wspomaganie i kojenie jamy ustnej po zabiegach stomatologicznych i przygotowująco przed nimi. 
Rufus bardzo lubi jego smak, nadal mycie zębów nie jest dla niego tak przyjemne jak drapanie za uchem, ale znosi tą czynność z godnością i cierpliwością. 

Szczoteczka

Jest poręczna, dwu-główkowa, pies w ostateczności przygryzie ją a nie palec. Co tu dużo mówić, psia szczoteczka do zębów, czyści, jest wygodna i spełnia swoją rolę.


Podsumowanie

Plaque Control na stałe zagościł w naszej diecie. Można używać go bez przerw jako suplement, zakupiłam już kolejne opakowanie, żeby nie martwić się, kiedy to się skończy. Przyznam się bez bicia, że zębów nie myjemy Rufusowi codziennie, ale tak jak pisałam, sporo gryzie i nie ma wzmożonej tendencji do odkładania się kamienia. Vetfood po raz kolejny mnie nie zawiodło i wiem, że nasza współpraca z tą firmą szybko się nie zakończy.


Komentarze