Szczekająca literatura #4 Jak mądrze zadbać o swojego psa i kota?
Tym razem opowiem Wam o książce, do której przyda się zakreślacz, ewentualnie jeśli nie lubicie "brudzić" stron, to po prostu zeszyt i długopis. A mowa tu o książce Magdaleny Firlej-Oliwy, lekarce weterynarii, która napisała vademecum o zdrowiu psów i kotów. Ta pozycja literacka jest nieocenioną pomocą dla każdego opiekuna tych gatunków. Zapraszam!
Gdybym miała opisać tą książkę jednym słowem (co jest bardzo trudne), powiedziałabym, że jest szczera.
Nie znajdziecie w niej zbędnego pitolenia i słodko-pierdzącej narracji jak to posiadanie zwierzęcia to same ochy i achy, a gabinet weterynaryjny to się odwiedza z psem tylko raz do roku na szczepienie, a z kotem to w ogóle nie ma potrzeby. Autorka przedstawia swój zawód ze wszystkimi jego blaskami i cieniami, tłumaczy punkt widzenia weterynarza w tych najtrudniejszych i najbardziej spornych sytuacjach z gabinetu. Przestrzega czytelnika przed braniem zwierzaka z niesprawdzonego źródła i przedstawia realne konsekwencje zdrowotne, które mogą iść za decyzją wybrania zwierzaka z pseudohodowli, pomaga też odróżnić pseudohodowlę od dobrej hodowli. Według mnie, edukowania w tym temacie nigdy za wiele, bo niby każdy to wie, ale nadal biznes pseudo kwitnie.
Dalej dowiadujemy się jak powinna wyglądać pierwsza wizyta w gabinecie weterynaryjnym, na co zwracać uwagę, o prowadzeniu dokumentacji medycznej, przytacza anegdoty, aby uzmysłowić nam, jak ważne jest mówienie prawdy w gabinecie! Każdemu zdarzy się zrobić głupotę, czy to z niewiedzy czy z nieupilnowania, a ukrywanie faktów, w skrajnych przypadkach, może doprowadzić do śmierci naszego zwierzaka!
Szerzej opisany jest temat odrobaczania psów i kotów, szczepień, kastracji i sterylizacji (to dwa różne zabiegi i oba można wykonać zarówno u samic jak i u samców).
Kolejne anegdoty związane są z "mądrością tłumu" czyli grupach na portalach społecznościowych i forach, gdzie każdy właściciel, jako, że jest Polakiem, ma dyplom z medycyny i medycyny weterynaryjnej, a jeszcze dodatkowo koleżanka sąsiadki miała taki sam przypadek i jej to pomogło, więc ty też tak zrób.
Ja nie będę już tu się rozpisywać o tym, jak bardzo szkodliwe może być takie pytanie się grupowiczów o niepokojąc objawy swojego zwierzaka, zamiast udania się do lekarza weterynarii. Przytoczę tylko przykład tego, że jak wpiszecie w Google "częste bóle głowy" to pojawi Wam się całe spektrum chorób z nowotworem mózgu na czele. Internet w przypadku zdrowia nigdy nie powinien zastąpić wizyty u lekarza/weterynarza.
Magdalena Firlej - Oliwa próbuje oswoić nam znieczulenia. Zmniejszyć strach przed nimi podpierając się własną praktyką i nauką. Nie taki diabeł straszny jak go malują, wystarczy go tylko trochę poznać :)
W książce jest rozdział poświęcony pasożytom zewnętrznym, chorobach przez nie przenoszonym i w jaki sposób chronić przed tym dziadostwem naszego czworonoga.
Pod koniec, rozdziały związane są z opieką nad zwierzakiem w zależności od jego wieku. Jak dbać o psiaki pomiędzy latami szczenięcymi a starością, mamy słów kilka o seniorach i procesie starzenia się naszych czworonogów.
Ja na przykład dowiedziałam się, że pies, tak jak człowiek, może wraz z wiekiem doświadczać zaburzeń poznawczych np. nie poznawać własnego właściciela.
Przyznam, że ostatnia część książki mocno na mnie zadziałała, z uwagi na wiek Rufusa. Mianowicie końcówka jest o eutanazji i pożegnaniach, śmiałam się przez łzy, czytając historię o diamencie z psich prochów i głęboko zastanawiałam się jak ja będę żegnać się ze swoim zwierzakiem.
Nie chcę kończyć recenzji w tak smutnym momencie, także jeszcze napiszę wam o samym wydaniu.
Niestety książka ta, podobne jak "Nie dla psa (i kota) kiełbasa" jest wydana z papieru o jakości: odzysk z Gazety Wyborczej. Jest to dosyć sporym minusem, bo zdecydowanie jest to dzieło, do którego będzie się często powracać, ze względu na zawarcie bardzo dużej ilości kluczowych i praktycznych informacji.
Ale oprócz tego, nie mam się do czego przyczepić, nie ma tu żadnej dysproporcji, zarówno psiarze, jak i kociarze będą z tego zakupu zadowoleni. Bardzo Wam polecam wykosztować się na własny egzemplarz. Będziecie mieć pod ręką pewną i sprawdzoną wiedzę w najbardziej podstawowych i przydanych zagadnieniach związanych ze zdrowiem Waszego pupila. Oszczędzicie sobie sporo czasu na szukanie RZETELNYCH informacji w Internecie, bo autorka zrobiła już research za Was :)
Dużo zdrowia dla Waszych czworonogów!



Komentarze
Prześlij komentarz