Szczekająca literatura #1 Pies w mieście


Jak dobrze tu do was wrócić! Bardzo się cieszę, że mogę znowu pisać dla Was moje przemyślenia i to jeszcze w postaci nowej serii! Chciałabym tu podziękować mojemu narzeczonemu, który w pocie czoła walczył z serwerem żeby ten wpis mógł się tu pojawić.
Po dwóch latach milczenia i reanimacji strony zapraszam Was na pierwszą okołopieskową, literacką recenzję.

Na pierwszy ogień wybrałam książkę, którą oceniam bardzo wysoko i uważam, że to pozycja obowiązkowa dla każdego właściciela psa.
„Pies w mieście. Jak wypracować dobre nawyki, by spokojnie żyć z psem w miejskiej dżungli.”. Autorstwa Magdaleny Horodyskiej i Katarzyny Migdał, które na co dzień prowadzą bloga o nazwie „Co pies na to?".

Książka została napisana w bardzo przystępny sposób. Podzielona jest na: wstęp, 8 rozdziałów, zakończenie i podziękowania. To wszystko zajmuję objętość 300 stron. Mamy wyraźnie zaznaczone bloki tematyczne – każdy rozdział porusza inną płaszczyznę życia z psem. W rozdziałach znajdziemy dużo wiedzy merytorycznej, studia przypadków trenerek oraz anegdoty związane z ich osobistymi psiakami.
To wszystko sprawia, że książka jest cennym źródłem wiedzy i w sprytny sposób przemyca czytelnikowi informację, że każdy pies posiada swoją własną osobowość i do każdego należałoby podchodzić indywidualnie.





W rozdziale 1 autorki zawarły pigułkę wiedzy jak przywitać szczeniaka w domu i przy tym nie zwariować. A nie jest to wcale takie proste! Dostajemy podpowiedzi jak nie zrobić z naszego psiego bejbika dzikusa prosto z buszu. Odpowiedź na pytanie, czy uczenie psa załatwiania się na podkłady to dobre wyjście na dłuższą metę i jak wprowadzić klatkę kennelową żeby cały ten proces był dla psa przyjemny.


Cały rozdział 2 jest poświęcony psim potrzebom. Jak wychowywać psa w zgodzie nim samym i z jego genetycznym „bagażem”, oraz co może się wydarzyć jeśli zapomnimy te potrzeby zaspokajać.



Następne 4 rozdziały skupiają się głównie na odpowiednim szkoleniu, wypracowywaniu zasad oraz wprowadzaniu spacerowego „savoir vivre”. Wszystko to w bardzo lekkiej i przystępnej formie ze szczyptą poczucia humoru autorek.

Przedostatni rozdział porusza tematykę psa i dziecka. Magda i Kasia odpowiadają na pytanie, czy istnieje ten legendarny „pies dobry dla dziecka”. Udzielają także rad, z której strony podejść do tematu
dziecko + pies i jak sobie z takim miksem poradzić tak, żeby nasz pupil był w jak najmniejszym stopniu narażony na stres.

Na sam koniec mamy dobre podsumowanie jak szukać psa dla siebie i przede wszystkim, czy jesteśmy na psa gotowi. Obalane są także mity psa z adopcji (pod czym podpisuję się obiema rękami!).

Podsumowując. Książka „Pies w mieście” to świetna pigułka wiedzy zarówno dla osób całkowicie początkujących i myślących nad czworonożnym przyjacielem, jak i dla tych bardziej zaawansowanych, chcących lepiej poznać swojego psiaka i być dla niego lepszym właścicielem.
Nie znajdziecie w tej książce gotowych recept na wasze problemy, ale ich możliwe przyczyny i przykładowe sposoby radzenia sobie z nimi.
Ta książka przede wszystkim zwiększy Waszą samoświadomość i postawi w świetle reflektorów to, jak złożonym i emocjonalnie rozwiniętym zwierzęciem jest pies. Pomoże też „otworzyć oczy” i pokaże, że obserwacja psa, próba zrozumienia go to klucz do sukcesu we współpracy na linii człowiek-pies.
Jestem bardzo zadowolona z tej lektury i warta jest każdej złotówki, a dziewczyny wykonały kawał dobrej roboty!



Komentarze